środa, 27 marca 2013



Ogarnąć się w 15 minut i wyglądać cudownie,
wziąć ostatni, duży gryz tosta z dżemem,
dać szybkiego buziaka facetowi marzeń z plakatu, wybiec z domu na ulicę Nowego Yorku,
spędzić dzień w pracy,
którą będę uwielbiać i wrócić do ciepłego, przytulnego domu.
Przytulić najsłodszego kota,
walnąć się na kanapę włączając telewizor,
złapać telefon i odczytać:
zaraz będę, wychodzimy do kina skarbie.
Tak, właśnie tego chcę za 10 lat.
Polina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz