uhuhuhu :D
weekend bardzo udany!
sobota rano trening, sprzątanie i wieczorem na Oż :D
hahaha nieźle było, pozniej siedzenie u Marty i jej ciasto :D mmm ;d
a dzisiaj rano kościoł ;d
później ogarnełam mate, na meczyk ;d
pozniej 1 streszczenie xD
za mało -.- ale jest niedziela nie chciało się ;)
hahha wieczór też fajny :D
lalala
jutro 7 lekcji
wtorek, sroda, czwartek egzaminy probne
dajcie mi piąteczek!
żyjcie tam! :*
/ mąż ; * hihih
Ja znowu jestem sam, pisze tekst i
popijam whisky z colą,
bo w życiu jak w muzyce, wiesz, ciągle jestem
solo gdzieś.
Poza kontrolą widzę kres skoro ciebie nie ma
obok,
nie ma łez, nie ma słów, które bolą.
Czuję stres, a zarazem ukojenie,
bo mimo wszystko wiem, że ja mam czyste
sumienie.
A ty co możesz powiedzieć skoro dawno wyszło
na jaw
kto ciągle udawał, no a kto się, kurwa starał!
Pytasz gdzie jest wiara? Pomińmy to pytanie.
Ej, kochanie, ten kawałek traktuj jak ostatni
taniec.
Trzymam cię w ramionach ale na koniec
wypuszczam.
Muzyka przestaje grać, gasną światła, milkną
usta.
Sala jest pusta, trzymasz mnie za rękę, ale
puszczam twoją dłoń
i nie złapię nigdy więcej. Mocno bije serce,
lecz nie wymieniamy zdania,
więc odwracam się na pięcie odchodząc bez
pożegnania,
uwiielbiam! <3
mmm
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz